<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Walkę ze ‘zmęczeniem metali’ – prowadzi technika">
<author_1="Tad. Laryssa">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="7">
<date="1951-07-29">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Podobne zjawisko zauważymy, poddając pręt metalowy sile rozciągania.
Po wstępnych rozciągliwych deformacjach, zwiastunach „zmęczenia”, czyli — po przekroczeniu granicy elastyczności metalu (niższej od krzywej wykresu Woehlera) następuje moment (rys. 1) jego samorzutnej ciekłości.
Moment niebezpieczny wskazuje, iż metal jest „zmęczony”. Dalsze stosowanie siły powoduje utworzenie w metalu wąskiej szyjki, tzw. przekroczenie granicy jego wytrzymałości, po czym następuje już pęknięcie.
Zjawisko rozpadania się
Analogicznym zjawiskiem „zmęczenia” ulegają osie wagonów i pojazdów, wibrujące na nierównościach szyn i drogi; zniszczeniu ulegałaby stal mostów, gdyby technika zawczasu nie uwzględniała granicy jej elastyczności na rozciągliwość lub wielokrotność obciążania Za kres, granicę, chroniącą metal od zmęczenia przyjęto obciążenie niższe od tego, jakie dany metal wytrzymuje przy dziesięciomilionowym wstrząsie.
Niepojęte na razie zjawisko nagłego zniszczenia i rozpadania się obiektów metalowych, a więc zdawałoby się wyjątkowo trwałych, napełniało przerażeniem konstruktorów szóstego dziesiątka lat wieku ubiegłego.
Z nieznanych im bliżej przyczyn pękały części drogocennych maszyn, waliły się i osiadały mosty.
Przypuszczano, że winien jest sam metal, który się starzeje…
Najpierw — szczeliny
Tymczasem bliższe studia nad wewnętrzną budową krystaliczną metali dowiodły, iż przy zbyt wielkich i częstych naprężeniach zachodzą w ich kryształach znaczne zmiany. W obserwowanych pod mikroskopem przez N. N. Afanasjewa kawałkach metalu, poddanych naprężeniom kilku tysięcy cyklów wibracyjnych, zauważono na powierzchni kryształów pojawienie się charakterystycznych linii poziomych zsunięć. Przy dalszych naprężeniach ilość i szerokość takich linii wzrasta, dopóki jedna z nich nie zamieni się w szczelinę.
Z kolei powiększa się szczelina. U jej szczytu wyrastają pęczki nowych linii, ułatwiające powiększanie utworzonej już szczeliny. Wreszcie następuje — spowodowane zmęczeniem — pęknięcie.
Walkę ze zmęczeniem metali prowadzi technika w kilku kierunkach jednocześnie. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>